Narodowy ruch białoruski na większą skalę zaczął rozwijać się dopiero na początku XX w. Zachodzące w Rosji przemiany i panujący w niej chaos- upadek caratu, rewolucja bolszewicka- umożliwiły Białorusinom proklamowanie pod protektoratem niemieckim 25.03 1918r. pierwszego w historii niezależnego państwa- Białoruskiej Republiki Ludowej (BRL). Jej utworzenie rozbudziło patriotyczne nastroje wśród Białorusinów, zwłaszcza że zawiodły nadzieje związane z powstaniem federacyjnego państwa białorusko-litewskiego (Litwa ogłosiła niepodległość 19.02.1918r). BRL objęła swym zasięgiem tereny Mińska, Witebska, Mohylewa, Grodna, Białegostoku oraz część Wileńszczyzny i była w dużym stopniu uzależniona od okupacyjnych wojsk niemieckich- nie zezwolono, na przykład, na powstanie białoruskiego wojska i policji. BRL przetrwała jedynie do grudnia 1918r., czyli do czasu wkroczenia do Mińska wojsk bolszewickich. 8.12.1918r. rząd, na czele z Antonem Łuckiewiczem, zmuszony był udać się na emigrację do Wilna. Nowe, komunistyczne władze 30.12.1918r. uchwaliły powstanie Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (BSSR). Był to zabieg propagandowy, mający za zadanie ukazanie zdobyczy rewolucji- prawa samostanowienia narodów i zdobycie poparcia możliwie jak największej liczby mniejszości słowiańskich.
Stanowiska białoruskich działaczy wobec odrodzonego państwa polskiego były bardzo różnorodne. Rząd BRL pod przewodnictwem nowego premiera-Wacława Łatowskiego zdecydował się na współpracę z Litwą w celu osłabienia Rzeczypospolitej i otrzymał na ten cel pożyczki niemieckie w wysokości 40mln marek. Część wojsk białoruskich przeszła pod nadzór armii litewskiej, liczono na wybuch wojny z Polską. Plany walki Białorusinów o niepodległość, przy współpracy z północnym sąsiadem, upadły 15.03.1923r., gdy Rada Ambasadorów uznała linię demarkacyjną między Polską a Litwą za granicę państwową. Część działaczy od razu uznała, że idee niepodległościowe są nierealne i skupiała się na rozwoju kulturalnym, oświatowym i gospodarczym (oczywiście w ramach Państwa Polskiego). W 1921r. powstał Białoruski Komitet Polityczny (BKP), który zwalczał emigracyjny rząd Białoruskiej Republiki Ludowej. Zdecydowano się też na utworzenie Białoruskiego Centralnego Komitetu Wyborczego, który wystartował w wyborach w 1922r., uzyskując 11 miejsc w Sejmie i trzy w Senacie. Wybrani parlamentarzyści zrzeszyli się w Białoruski Klub Poselski pod przywództwem Bronisława Taraszkiewicza. Podczas kadencji Sejmu złożono wiele projektów dotyczących nadania autonomii dla województw północno-wschodnich.
Już w 1918r. rozpoczęto zaciągi do Wojska Polskiego na terenach białoruskich, pomimo braku prawnego uregulowania granic. Wydano wiele odezw to tamtejszej ludności, nakłaniających do wstąpienia w szeregi armii. 22.10.1919r. Józef Piłsudski zezwolił na tworzenie białoruskich formacji wojskowych. Ochotników miała werbować nowopowstała Białoruska Komisja Wojskowa (BKW). Przedsięwzięcie zakończyło się jednak niepowodzeniem- do kwietnia 1920r. zdołano zgromadzić jedynie kilkuset żołnierzy. Zdecydowana większość Białorusinów-ochotników służyła w Litewsko-Białoruskiej Dywizji Piechoty, stanowiąc tym samym ponad 20% jej składu. Formacja ta walczyła między innymi w bitwie warszawskiej w 1920r. Nieco później BKW została w bardzo już uszczuplonym składzie ewakuowana do Łodzi i tam jej działalność praktycznie zamarła. Ostatecznie organizację rozwiązano 20.04.1921r. Postulowano utworzenie Sejmu Krajowego w Wilnie, używanie w szkołach i urzędach języka białoruskiego oraz wstrzymanie osadnictwa wojskowego na Kresach Wschodnich. Propozycje te nie spotkały się z żywszym zainteresowaniem polskich posłów. Pomimo że liczebny udział Białorusinów w Wojsku Polskim nie był znaczny, to jednak formacje białoruskie wywarły pewien wpływ na przebieg wojny.
Sądzono, że wcześniejsza, stosunkowo liberalna polityka z drugiej połowy lat dwudziestych była bardzo niekorzystna dla Rzeczypospolitej, gdyż otoczeni przywilejami Białorusini nie chcieli się asymilować, a język i kultura białoruska były rzekomo bardziej uprzywilejowane niż polska. Finansowanie szkół białoruskich przez rząd uznano za niesprawiedliwe, wobec faktu, że wiele dzieci ze zubożałych rodzin szlacheckich nie mogło uczęszczać do szkół, białoruskie bursy i gimnazja traktowano jak „wylęgarnie” idei komunistycznych. Ponadto sądzono, że należy dążyć do polonizacji cerkwi, która wzmaga w państwie tendencje odśrodkowe już przez sam fakt przywiązania do rosyjskiego obrządku. Jeden z kresowych urzędników proponował nadanie przywilejów dla ludności polskiej w województwach północno-wschodnich i zastąpienie nauczycieli niepolskiej narodowości polskim księżmi bądź wojskowymi. Podobnego zdania był wojewoda białostocki Stefan Kirtiklis, który dodatkowo jeszcze uważał, że główna rolę w umacnianiu polskości powinno odegrać wojsko. Wojewoda wileński- Ludwik Bociański stawiał przede wszystkim na katechizację dzieci i młodzieży w języku polskim.
Urzędnicy państwowi w województwach północno-wschodnich zazwyczaj nie cieszyli się dobrą opinią. O ogromnej władzy, jaką posiadali może świadczyć fakt postawienia pomnika byłego wojewody śląskiego- Michała Grażyńskiego w Klesowie. Postument był rzekomo ufundowany przez wdzięcznych robotników za stworzenie miejsc pracy w kopalni granitu, faktycznie jednak został sfinansowany z pieniędzy rządowych i miał podkreślać polskość przedsiębiorstwa. Pomnik wystawiono jeszcze za życia wojewody. Stanowiska państwowe obejmowały często osoby, przeniesione z innych województw, o wątpliwej reputacji. Przykładowo- wojewoda białostocki (wcześniej pomorski) posądzany był o nadużycia finansowe, starosta Grodna- Stanisław Robaczkiewicz został skazany za 4 lata więzienia za defraudację pieniędzy. Nadużycia lokalnej administracji w stosunku do miejscowej ludności były tak znaczące, że w 1938r. wojewoda poleski Wacław Kostek Biernacki wystosował do swoich urzędników pismo zakazujące poniżania Białorusinów w urzędach państwowych. Zabroniono między innymi zwracania się do nich „per ty”. Znaczący jest fakt, że trzeba było wydawać specjalną dyspozycję, aby urzędnicy nie zwracali się do swych petentów po imieniu.
Procentowy podział narodowościowy oskarżonych o przynależność do KPZB przed likwidacją partii.
Żydzi- 59%, Białorusini- 31%, Polacy- 5%, Rosjanie- 3%, Litwini- 2%. Pod względem wykształcenia:
Uniwersyteckie- 17%, Średnie- 11%, Powszechne, nieukończona szkoła powszechna itp.- 72%. Komunistom zarzucano często współpracę z wrogo nastawioną do Polski Litwą. Twierdzono, że władze tego kraju pozwalają na rozwój różnego rodzaju antypolskiej działalności, między innymi poprzez wydanie pozwolenia na drukowanie w Kownie broszur w języku białoruskim, propagujących oderwanie Wileńszczyzny od Polski.O działalność komunistyczną byli oskarżani nawet nastolatkowie. Przykładowo w maju 1937r. odbył się w Wilnie proces szesnastoletniej Liby Kronik, której zarzucono rozpowszechnianie broszur i ulotek komunistycznych oraz organizowanie w stołówkach spotkań o antypaństwowym charakterze. ze szkolnymi kolegami. Nie był to przypadek odosobniony. Za działalność komunistyczną zazwyczaj byli skazywani młodzi ludzie w wieku od 16 do 30 lat. Wyroki wynosiły od 4 do 8 lat, ale na jeszcze dłuższy okres pozbawiano więźniów praw publicznych. Wielu skazanych umierało w więzieniach na gruźlicę. Średnia wieku w komunistów w województwach północno-wschodnich to 26 lat, w Centralnej Polsce- ponad 60.
W 1935r. została założona przez Fabiana Akinczyca i Władysława Kozłowskiego Białoruska Partia Narodowo Socjalistyczna (BPNS), jej organem prasowym był „Nowy Szlach”. Od samego początku działalność partii była utrudniana przez władze polskie. 18.07.1935r. skonfiskowano jeden z numerów „Nowego Szlachu” z powodu artykułu „Obowiązki białoruskiego socjalisty narodowego”, w którym udowadniano, że kościół katolicki i cerkiew prawosławna dążą do polonizacji bądź rusyfikacji Białorusinów. Władysław Kozłowski został skazany na 3 tygodnie aresztu i 100 złotych grzywny. W 1936r. przywódcy Białoruskiej Partii Narodowo-Socjalistycznej zwrócili się z propozycją współpracy do władz polskich, deklarując nie tylko zwalczanie ruchu komunistycznego, ale też Białoruskiego Zjednoczenia Ludowego. Odpowiedź była odmowna- strona polska nie chciała zaakceptować haseł odrodzenia narodowego i ostatecznie BPNS rozpoczęła współpracę z Niemcami. Pod koniec lat 30 w programie partii zaczęto kłaść coraz mocniejszy nacisk na elementy faszystowskie. W przypadku wybuchu polsko-niemieckiego konfliktu planowano stanąć po stronie Hitlera i przy jego poparciu doprowadzić do powstania niezależnego państwa białoruskiego.
Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi prowadziła nieustanną propagandę wymierzoną przeciwko państwu polskiemu. Nadajnik w Mińsku wysyłał audycje radiowe skierowane do mieszkańców wschodnich kresów II Rzeczypospolitej. Opowiadano o swobodach i przywilejach, jakimi cieszą się obywatele Białoruskiej Republiki Radzieckiej. Słabo wykształceni, często niepiśmienni chłopi byli zniechęceni do urzędników kresowych, a to niejednokrotnie sprawiało, że zasilali szeregi partii komunistycznej. Granica pomiędzy Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich była szczelnie zamknięta i wiele osób nie zdawało sobie sprawy, jaka naprawdę panuje sytuacja na wschodzie. Propagowane przez Komunistyczną Partię Zachodniej Białorusi hasła: równości, wolności braterstwa, parcelacji ziemi obszarniczej, swobód, oświaty i kultury w ojczystym języku- trafiały czasem na podatny grunt. Absurdalne zarządzenia polskiej administracji kresowej, sprawiały że coraz większa ilość Białorusinów odczuwała niechęć do życia w ramach państwa polskiego. Animozje pomiędzy Białorusinami i Polakami były niejednokrotnie wykorzystywane przez komunistów i znacznie ułatwiały im prowadzenie agitacji na terenach północno-wschodniej Polski.
Działania urzędników były wspierane przez, przybyłych na teren Polesia, członków Związku Osadników i Związku Legionistów. Ich obecność miała na celu zmianę struktury narodowościowej Kresów i prowadzenie działań polonizacyjnych poprzez propagowanie osiągnięć polskiej kultury i gospodarki. Aktywizacja elementu polskiego zachodziła przy współpracy z administracją państwową i organizacjami społecznymi. Do Związku Osadników Wojskowych (ZOS) należało 16 tys. dorosłych i 60 tys. dzieci. Organizacja propagowała rozwój ruch spółdzielczego; zakładano magazyny zbożowe, Kasy Stelczyka, kółka rolnicze oraz jajczarskie i mleczarskie kooperatywy. ZOS posiadał 76 domów ludowych, 13 powszechnych szkół prywatnych i 7 ognisk-internatów dla młodzieży uczącej się w szkołach zawodowych. Kończąca naukę młodzież zazwyczaj wstępowała do Koła Absolwentów, które roztaczało opiekę nad byłymi wychowankami. Pomimo, iż liczba osadników była nieproporcjonalnie niska, w porównaniu z ilością Białorusinów zamieszkujących tereny województw północno-wschodnich, to właśnie oni piastowali wiele ważnych funkcji samorządowych. Nie znali oni jednak tak dobrze jak Białorusini lokalnych warunków, przez co administracja często nie działała sprawnie.
Przykładowo na ogólną liczbę 1134 osadników w województwie wileńskim 7 osób było członkami wydziałów powiatowych, sejmików- 22, samorządów-27. Obowiązki radnych gminnych pełniło 130 osób, wójtów- 18, podwójcich- 5, sołtysów- 18, radnych gromadzkich- 391. Nowoprzybyli nadużywali władzy. Na przykład- Ignacy Frank karany był 11 razy za agresywne zachowanie po pijanemu, Marian Mróz (wiceprezes Związku Legionistów)- za obrazę urzędnika pocztowego, Feliks Żukowski- za fałszywe zeznania przed sądem. Obie organizacje miały też problemy z dokładnym udokumentowaniem rozliczeń finansowych. Kilkukrotnie doszło do wszczęcia śledztw prokuratorskich w sprawie nadużyć. W drugiej połowie lat trzydziestych zdecydowano się na rozszerzenie akcji osadniczej. Szacowano, że w 1935r. było w Polsce około 3,5mln bezrobotnych rolników. W województwach wschodnich gęstość zaludnienia wynosiła 47 osób na kilometr kwadratowy, a w centralnych i zachodnich- 103. Za najlepszy teren do kolonizacji uznano Polesie, ze względu na niski, zdaniem MSW, stopień świadomości narodowej mieszkańców tego regionu. Zakładano, że akcja nie wzbudzi protestów miejscowej ludności, gdyż zasiedlać zamierzano przede wszystkim osuszone tereny bagienne. Planowano, że na 1,5mln ha zamieszka 100 tys. polskich kolonistów.
Informacje o życiu w Białoruskiej Republice Radzieckiej, które przekazywała Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi były bardzo dalekie od prawdziwego stanu rzeczy. Reżim Stalina tępił jakiekolwiek przejawy narodowej odrębności Białorusinów. W latach trzydziestych masowo zamykano białoruskie cerkwie i szkoły. Językiem ojczystym nie można było się posługiwać nawet podczas codziennych rozmów. Jeśli ktoś usłyszał taką rozmowę i doniósł o tym władzę, to niemal automatycznie wraz z cała rodziną był zsyłany do pracy w obozie. Stalin dążył do całkowitej laicyzacji społeczeństwa. Przywiązani do tradycji chłopi często ze strachu nie decydowali się w ogóle na obchodzenie świąt Wielkiej Nocy czy Bożego Narodzenia. Białoruscy chłopi masowo byli zmuszani do pracy w kołchozach. Przeciwnicy tej formy gospodarowania, jawnie wyrażający swoje niezadowolenie, byli rozstrzeliwani lub osadzani w obozach pracy. Często nazywano ich „kułakami” i wrogami prawowitej władzy ludowej. Białorusini nie mogli także opuszczać granic swojego kraju, były one szczelnie zamknięte. Jeżeli komuś udało się nielegalnie przekroczyć granicę i uciec, karano jego rodzinę.
W 1938r. KPZB została zlikwidowana. Wielu jej działaczy zostało rozstrzelanych w BSRR. Niektórzy z byłych członków partii zdołali jeszcze w lutym 1939 przekonać część ludności do bojkotu wyborów samorządowych. Pod koniec okresu międzywojennego coraz większe kręgi zwolenników zaczęła zdobywać idea Polski, jako środkowoeuropejskiego mocarstwa, łączącego pod swoim zwierzchnictwem mniejszości słowiańskie i narody z którymi jest powiązana więzami przyjaźni- Węgry, Rumunię, Litwę, Łotwę i Estonię. Odwoływano się do tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego. Środkiem, prowadzącym do osiągnięcia celu, miało być jak najściślejsze związanie wszystkich niepolskich obywateli (zwłaszcza Białorusinów i Ukraińców) z państwem. W drugiej połowie lat trzydziestych społeczeństwo białoruskie było rozbite na poszczególne, wzajemnie zwalczające się frakcje i nie posiadało swojego przedstawiciela w Sejmie. Ruch białoruski zaczęto utożsamiać z komunistycznym, co znacząco wpłynęło na postawę władz administracyjnych, które utrudniały Białorusinom, za pomocą formalnych i nieformalnych środków, prowadzenie jakiejkolwiek działalności. BNPS nie posiadała niemal żadnego wpływu na ludność i prawdopodobnie dlatego została przez władze zignorowana i jako jedyna partia białoruska przetrwała do wybuchu drugiej wojny światowej.